Cytat na dziś

Polecany

Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, ale strach. Przestań się bać, a pojawi się miłość.

Ojciec Adam Szustak Dominikanin

Facundo przyłączył się do akcji #UnCorazonParaMaxi

Zdjęcie powstało podczas pobytu Facundo w Cordobie. Najpierw chciałam je dołączyć do któregoś z wcześniejszych wpisów, ale kiedy się zastanowiłam, uznałam że temat zasługuje na nieco więcej uwagi, bo przecież to nie jest tylko kolejne udane zdjęcie Facundo, ale apel o serce dla konkretnego dziecka, apel o oddawanie organów.

Chłopiec, którego dotyczy ta akcja nazywa się Maximiliano Molina i pochodzi z Cordoby. Maxi ma 11 lat, jest w piątej klasie i tęskni do wielu rzeczy. Jeszcze nigdy nie był zakochany, nie podróżował z przyjaciółmi, nie odkrył swojego powołania, nie odniósł sukcesów, czy porażek w pracy, nie prowadził samochodu i nie doświadczył wielu innych rzeczy. Ma całe życie przed sobą, ale teraz walczy z wielkim problemem. 29 lutego 2016 roku rozpoznano u niego ostre zapalenie mięśnia sercowego, chorobę która wdarła  się do jego życia z dnia na dzień i najprawdopodobniej została spowodowana przez wirus. Dziecko było całkowicie zdrowe i zachorowało z dnia na dzień. Żadne leki już nie skutkują. Maxi musi przetrwać tak długo, aż znajdzie dla niego serce, ale jego stan jest bardzo zły. Jeżeli organ nie znajdzie się szybko, chłopca trzeba będzie podłączyć do sztucznego serca. Jego rodzina daje mu całą swoją miłość, jednocześnie błagając społeczeństwo o solidarność i oddawanie organów.  

Źródło: 
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1810770825839857&id=1810762075840732

Pewnie zastanawiacie się po co o tym piszę, bo przecież w żaden sposób nie możemy pomóc temu dziecku z drugiego końca świata. To prawda, ale sami możemy znaleźć się w takiej sytuacji i to zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie… W teorii jestem zwolenniczką oddawania organów do transplantacji, ale jak zachowałabym się w praktyce? Nie wiem… Jeśli to dotyczyłoby kogoś bardzo mi bliskiego, szczególnie dziecka, nie wiem czy bym potrafiła… Oby życie nigdy nie postawilo mnie przed takim wyborem…

Cordoba 2017 – Podsumowanie

Facu spędził w Cordobie sześć dni. Przyczynkiem do przyjazdu i zaprezentowania w tym mieście spektaklu En El Aire była chęć pomocy dwóm miejscowym organizacjom charytatywnym. Okazało się, że inicjatorem tej akcji na samym początku był ojciec Facundo, który od krewnych (znajomych) dowiedział się o kłopotach tych organizacji i powiedział o tym Facundo, dodając że coś trzeba z tym zrobić. No i się zaczęło. Myślę, że nie chodzi tu tylko o pieniądze, chociaż i te w dość pokaźniej kwocie udało się zebrać. Niewymierną, ale nie do przecenienia wartością jest rozgłos wokół przyjazdu Facundo. Nagłośnienie pewnych problemów i podniesienie świadomości społecznej przynosi często daleko większe korzyści niż zebrane pieniądze. Malkontenci powiedzą, że każdy dobry uczynek wcześniej czy później zostanie ukarany. Ja myślę i czuję inaczej. Wierzę, że dobro powraca i że warto pomagać. Cóż więcej mogę powiedzieć: Facundo, po raz kolejny – CHAPEAU BAS!

Cordoba 2017 Dzień 6 (19/02/2017)

Niedziela była ostatnim dniem, jaki Facundo spędził w Cordobie. Spotkał się tam ze swoim przyjacielem – Manuelem Lozano z Fundacji Si, który też był w Cordobie. Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam, ale wydaje mi się Fundacja Si remontowała jeden z akademików, żeby stworzyć młodzieży z obszarów wiejskich godziwe warunki do nauki i zamieszkania. Facu spotkał się z Manuelem i jego podopiecznymi, których później wspólnie zabrali do teatru na sztukę Facundo. 

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BQs3FQ-A651/?taken-by=manuellozano13

W jednym z porannych programów telewizyjnych krótko podsumowano pobyt Facundo w Cordobie i jego występy teatralne. Dziennikarka powiedziała, że na każdym występie był komplet widów.



Kolejny wywiad z Facundo:



Fragmenty spektaklu:



















Właśnie obejrzałam ze spokojem te wszystkie fragmenty przedstawienia i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Wcześniej widziałam jakieś krótkie urywki, ale podchodziłam do nich jakoś tak obojętnie – nie znam języka, nie zrozumiem, więc nie będę tego oglądać. Ale tyle się ostatnio naczytałam o magii teatru i o wspaniałości tej sztuki, że pomyślałam – a co mi tam – obejrzę. Po chwili oglądania, to że nie rozumiem tekstu przestało być problemem. Zdaję sobie sprawę, że oglądałam te nagrania, przez pryzmat mojej sympatii do Facundo, ale z sympatią czy bez, jak trzeba to umiem być krytyczna, a to mi się po prostu podobało. Oj chyba faktycznie coś jest na rzeczy z tą magią teatru… nawet przez internet.

PS Przez kilka ostatnich dni starałam się jakoś ogarnąć ten ogrom materiałów, który się pojawił. Dawno nie było tego aż tyle na raz. Mam nadzieję, udało mi się to jakoś w miarę sensownie i rzetelnie przedstawić. 

Cordoba 2017 Dzień 5 (18/02/2017)

W sobotę wieczorem Facundo kolejny raz zaprezentował widzom Cordoby spektakl En El Aire. Tym razem na Twitterze pojawiło się mnóstwo zdjęć z tego występu. Wcześniej nie wstawiałam zbyt wielu zdjęć ze spektakli w Cordobie, więc tym razem to zrobię. Zdjęcia na stronie są w miniaturkach, ale po kliknięciu na nie powinny wyświetlić się w pełnym rozmiarze.

                            

Źródło: 
https://twitter.com/RubenTomasi/media

Po spektaklu Facundo znów udzielał wywiadów. Uważam, że na szczególną uwagę zasługuje rozmowa, którą z Facundo przeprowadził  Ruben Tomasi – dziennikarz 168 Horas Radio/TV.



Na razie przetłumaczę tylko krótki fragment, ale obiecuję przygotować całość. Piękna rozmowa.

  • Przede wszystkim to co właśnie widzieliśmy było niesamowite. U niewielu aktorów widziałem takie zaangażowanie, jak u Ciebie, żeby porozmawiać z każdym, nie tylko z tymi, którzy wykonują tu swoje zawodowe obowiązki, ale ze wszystkimi, którzy obejrzeli Twój spektakl, żeby im podziękować, że przyszli.

Tak robimy. W teatrze, w którym ja się uczyłem, dokładnie tak się postępowało. I tego uczę moje dzieci. Według mnie tak powinno być. To zaszczyt móc być na scenie. I to zaszczyt, że w takich czasach są ludzie, którzy wysupłali swoje oszczędności i postanowili pójść do teatru, mimo że repertuar jest bardzo zróżnicowany i jest wiele innych możliwości. Nam – Fito, mi i mojemu producentowi bardzo to się podoba. Idziemy we trzech i zamykamy drzwi. Wychodzimy ostatni. I dobrze, że tak jest. Lubię to…



Nietrudno zauważyć, że panowie są do siebie dość podobni   :lol:

Źródło: 
https://twitter.com/RubenTomasi/with_replies

Dziwne zjawisko. Nie mam pojęcia o co chodzi, ale i tak się uśmiałam.

W sobotę ukazał się też zabawny wywiad dla programu De la Cancha al Living. Rozmowę nagrano kilka dni wcześniej.



Facundo Arana – Ojca opłakuję z czułością (tłumaczenie)

Tłumaczenie wywiadu z Musa Argentina z 17/02/2017, przeprowadzonego z Facundo dzień wcześniej przez Emilianę Felizzia.

Aktor miał bardzo zajęty wieczór. Pomysł jego przyjazdu do Cordoby ze spektaklem En El Aire powstał z myślą o wczorajszym występie na cele charytatywne. Jest prawie północ, a Facundo Arana nadal rozmawia z ludźmi. Spektakl zakończył się o 23:00, mimo to przy wyjściu z teatru nadal trwają rozmowy i robienie zdjęć z widzami. Kiedy zrobiło się trochę spokojniej aktor pojawił się na kilka minut, żeby porozmawiać z Musa Argentina. Spektakl był tak pełen emocji, że wszystko wkoło jest nimi nadal przesiąknięte. Na samym wstępie Facundo powiedział:

To był magiczny spektakl.

  • Skąd takie emocje? Co kryje się za datą tego charytatywnego przedstawienia?

To wyjątkowa data. Dwie organizacje charytatywne, które pomagają wielu ludziom, nasz zespół, pracownicy teatru i wielu innych ludzi, którzy mocno się napracowali, żeby pomóc tej sprawie. To nadaje sens mojej pracy. 

  • Jak te organizacje do Ciebie trafiły?

Przez Adrianę Tagle i Terána – znam ich lepiej niż innych. Oni przychodzili nieraz na kolację do moich rodziców i tam opowiadali, że latem trudniej jest zorganizować pomoc dla potrzebujących, bo wszelka aktywność w tym czasie zanika. Wtedy mój ojciec powiedział mi, że powinniśmy coś zrobić. A ja umiem robić tylko to – En El Aire. Następnie Terán napisał do mnie piękny list, no i przyjechałem tu, dla mojego ojca, który zmarł kilka dni temu i dlatego to wszystko odbyło się tak emocjonalnie. Było wielu moich krewnych, ludzi o których ojciec opowiadał mi przez całe życie. Zagranie tego spektaklu było jak uścisk dla mojego ojca.

  • To było Twoje przeżycie, nie widzów?

Dokładnie tak. To był mocny uścisk dla mojego ojca. Jestem bardzo zadowolony i strasznie dumny.

  • Jakie miejsce zajmuje w Twoim życiu ten spektakl?

Spektakl jest bardzo piękny i jest dla mnie jak powiew świeżego powietrza. Jest możliwością zaczerpnięcia świeżego powietrza. Tak jest w sztuce i tak jest w życiu.

  • Co jeszcze jest dla Ciebie powiewem świeżego powietrza?

Powrót do domu, widok dzieci, żony… Świadomość, że udało mi się stworzyć szczęśliwą rodzinę, że wszyscy mają się dobrze…

  • Opowiadasz dzieciom o tym, co przeżywasz w teatrze?

Tak, ciągle. One widziały spektakl. Naprawdę lubią teatr. W końcu są dziećmi artystów. Znają teatr od kulis, wiedzą o światłach, dźwięku. Tak są wychowywane. Tak samo jest z saksofonem, muzyką. Będą miały swoje życie i będą się zajmować tym czym zechcą, a tego kogo zaproszą do stołu ugościmy wspaniałym asado.

  • Jesteś wyluzowanym tatą? (papá libre) 

Tak naprawdę jest to część zmian zachodzących w świecie. Kiedyś takiej swobody nie było, wszystko było to bardziej uregulowane. Dawniejsi rodzice konstruowali dla siebie drewniane skrzydła, żeby próbować latać na równi z ich dziećmi. Dzisiejsi rodzice już się rodzą ze skrzydłami i to o wiele lżejszymi. To wszystko dzieje się naturalnie. Wyobraź sobie, jaki dumny byłby mój ojciec, gdyby zobaczył, jak wielu ludziom mogłem pomóc z moim saksofonem, zwłaszcza że tak mnie w tym wspierał.

  • Opłakujesz swojego ojca?

Opłakuję ojca z czułością. To nie jest to samo, co gorzko rozpaczać.

En El Aire. Sztuka napisana i wyreżyserowana przez Manuela Gonzáleza Gila. O jej wartości świadczą widzowie. Ci, którzy sztukę widzieli, rekomendują innym jej obejrzenie. Zostały trzy terminy przedstawień –  17, 18 y 19/02/2017 w Pabellón Argentina. W marcu aktor odbędzie jeszcze krótką trasę w Arresifes i Carmen de Areco. Najbliższe plany Facundo to sztuka Los Puentes de Madison, gdzie zagra w parze z Araceli Gonzalez. Data premiery nie jest na razie znana.

Źródło: 
http://www.musaargentina.com.ar/estilo-de-vida/facundo-arana-mi-papa-lo-lloro-con-dulzura

Tłumaczenie przygotowałam na postawie przekładu z hiszpańskiego na rosyjski, autorstwa Людмилки z forum Mundo Latino Rusia. 

Everest 2016 – Namiot na szczycie świata…

To wygląda jak namiot na szczycie świata. Powyżej obozu 3 na wysokości 8500 mnpm od strony Tybetu…

Źródło: 
https://www.instagram.com/facundoaranatagle/

A swoją drogą, to szkoda, że ukazało się stosunkowo mało nagrań z wyprawy na Everest. Przecież jeden z uczestników ekspedycji – Szwajcar Nicolas Bossard wszystko dokumentował, a opublikowano zaledwie trzy odcinki z początkowego etapu podróży do obozu bazowego i jeden ze szczytu. Kto wie może z czasem powstanie z tych materiałów jakiś film dokumentalny, a może Facundo postanowił zachować te nagrania dla siebie.

Cordoba 2017 – Cadena 3 (streszczenie)

Wywiad rozpoczyna się od przedstawienia gościa – Facundo Arana, następnie mowa jest o spektaklu En El Aire i terminach najbliższych przedstawień. Facundo mówi, że jest bardzo zadowolony z możliwości przyjazdu do Cordoby, bo może wystąpić w spektaklu En El Aire, a to zdarza się nie tak często, jakby sobie tego życzył. Pada pytanie czym w takim razie się zajmuje. Facundo ze śmiechem odpowiada, że wychowuje trójkę dzieci. Dość szczegółowo omawiany jest temat nowej sztuki z udziałem Facundo – Los Puentes de Madison. Facu wyjaśnia, że w sztuce zagra piątka aktorów – on jako Robert Kincaid, Araceli Gonzalez jako Francesca Johnson, a pozostałe role, czyli męża i dwójki dzieci Francesci są jeszcze nie obsadzone. Następnie prowadzący pyta Facundo o wyprawę na Everest. Rozmówcy wspominają o innych argentyńskich wyprawach na ośmiotysięczniki. Facundo mówi jak to wszystko przebiegało. Jak tylko zagrał ostatnie przedstawienie w teatrze Tabaris, wyruszył na Aconcaguę. Zagrał jeszcze spektakl w Mendozie i pojechał na wyprawę na Everest. A kiedy wrócił z Himalajów, premierę miała jego nowa płyta. Facundo mówi jak bardzo jest wdzięczny swojej żonie, która wspierała go we wszystkim, a przecież wyprawa na Everest była bardzo długa – dwa miesiące z dala od domu. Facu opowiada szczegółowo o przygotowaniach do wyprawy, wspomina swoich towarzyszy, wymienia ich wszystkich, dziękuje też firmie ASSIST CARD. Dziennikarz pyta o koszty takiej wyprawy. Facu wyjaśnia, że to zależy, ale cena waha się od 35 do 70 tysięcy dolarów. Bardzo drogie są pozwolenia na wspinaczkę. Dla nepalskiego budżetu jest to znaczące źródło dochodów. Podobnie robią Chińczycy po swojej stronie. Ekspedycja, w której uczestniczył Facundo szła od strony Tybetu. Aktor wspomina jak chińscy żołnierze kładli liny służące do wspinaczki, a oni mieli możliwość to obserwować. Kolejne pytanie dotyczy sportów, którymi Facundo się zajmuje. Facu powiada, że lubi wiele dyscyplin. Następnie prowadzący pytają, jak to się stało, że został aktorem. Facundo wspomina swojego przyjaciela z dzieciństwa, który miał na imię Kali i który namówił go do udziału w zajęciach teatralnych. Po raz kolejny opowiada historię o tym, jak w ciemnej sali teatralnej, na scenie zobaczył stół i padające na niego niebieskie światło. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Prowadzący pyta Facundo, czy nie próbował zostać modelem, bo miał ku temu wygląd i predyspozycje.

  • Jaki masz wzrost?

Teraz 184 centymetry

  • Teraz? Robisz się niższy?

Myślę, że tak. To już takie lata. Z wiekiem wszyscy tak mamy.

Rozmowa schodzi na media społecznościowe. Prowadzący wymienia kraje z których pochodzą wpisy: Włochy, Hiszpania, Belgia, Rosja, Paragwaj… Cytowane są wpisy, w których jest mnóstwo szacunku, podziwu i sympatii dla Facundo. Facu wspomina o swoich przyjaciołach z Włoch, z Triestu – o Barbarze i jej mężu Andrei, który prowadzi audycję w miejscowym radiu. Prowadzący mówi, że ich słuchacze pytają, kiedy Facundo znów zagra w telewizji. Facu w odpowiedzi przypomina swój epizodyczny udział w jednym z odcinków serialu Quiero vivir a tu lado. Mówi, że teraz zajmuje się wieloma innymi rzeczami: muzyką, pisaniem, teatrem, spędzaniem wakacji z dziećmi. Wyjaśnia, że kiedy gra się serialu, trzeba mnóstwo czasu spędzać na planie i nie da się tego pogodzić z innymi zajęciami. Tak więc projekt nowej produkcji musiałby być naprawdę dobry, żeby warto było dla udziału w nim rezygnować z tego wszystkiego innego. Teraz przygotowuje się do udziału w nowej sztuce i przyjęcie propozycji zagrania w serialu w takim czasie byłoby jak zabranie się do nurkowania w czasie przygotowań do lotu. Tutaj padają pytania o przedstawienie En El Aire. Facundo opowiada o procesie powstawaniu sztuki w 2012 roku, po tym jak po nieudanej próbie wrócił z wyprawy na Everest. Mówi, że to wspaniała, magiczna historia. I tylko on ją przedstawia. Sztuka była grana już ponad 300 razy i za każdym razem publiczność oklaskiwała ją stojąco. Facundo nie upatruje w tym swojej zasługi. To po prostu taka wspaniała historia. Prowadzący żałują, że w studio nie ma saksofonu, ale za to jest pianino. Facu zostaje poproszony o zagranie czegoś…



Po raz kolejny ogromne podziękowania dla Людмилки z Mundo Latino Rusia, która przygotowała streszczenie po rosyjsku, a dzięki temu ja mogłam przygotować powyższy tekst w języku polskim.

Jestem naprawdę ogromnie wdzięczna dziewczynom z tego rosyjskiego forum, za ich dociekliwość i dzielenie się znalezionymi informacjami, filmami i zdjęciami. Sama też sporo czytam i również znajduję różne fajne rzeczy, ale gdyby nie to forum, to mój blog byłby o wiele uboższy. Jeżeli w jakimś materiale wspomagam się czyjąś pracą, to staram się zawsze o tym wspomnieć i podziękować, bo uważam, że tak należy. DZIĘKUJĘ MUNDO LATINO RUSIA! 

Cordoba 2017 Dzień 4 – 17/02/2017

Przebywający w Cordobie Facundo Arana w piątek (17/02/2017) odwiedził Bank Krwi zlokalizowany na terenie miejscowego kampusu uniwersyteckiego.

Źródło: 
https://twitter.com/DonaSangreUNC/with_replies

Źródło: 
https://www.facebook.com/MGPProducciones/photos/a.132903530174106.26215.132391453558647/958273430970441/?type=3&theater

W piątek na stronie Musa Argentina ukazał się niezbyt długi, ale piękny i dość osobisty wywiad z Facundo.

Źródło: 
http://www.musaargentina.com.ar/estilo-de-vida/facundo-arana-mi-papa-lo-lloro-con-dulzura

Wieczorem Facundo po raz kolejny wystąpił w teatrze, w spektaklu En El Aire, a po przedstawieniu jak zwykle spotkał się z widzami.

Podczas odwiedzin w Banku Krwi Facu dostał ich „firmową” koszulkę. Wystąpił w niej w piątek po przedstawieniu promując w ten sposób krwiodawstwo.

Nie jestem tego pewna, ale wydaje mi się, że jedno z przedstawień miało mieć cel charytatywny (chodziło o jakieś dwie organizacje). Wydaje mi się, że było to czwartkowe przedstawienie, z 16/02/2017. Jest o tym mowa w wywiadzie, o którym wspomniałam wyżej, ale z hiszpańskiego tekstu niewiele zrozumiałam, więc jeśli pojawi się tłumaczenie na rosyjski, to napiszę na ten temat coś więcej.



Źródło: 
https://www.facebook.com/franco.marino/videos/10210530699477411/

Cordoba 2017 – Confesiones en el Camarín (tłumaczenie)

Wyjaśnienie: Program nosi tytuł Confesiones en el Camarín, co chyba można przetłumaczyć jako spowiedź (wyznania) w garderobie (w charakteryzatorni). Studio jest tak zbudowane, że garderoba stanowi jakby jego część. Ma to sprawiać wrażenie, że już przy makijażu prowadząca – Silvia Pérez Ruiz zaczyna przepytywać swojego gościa. To najprawdopodobniej nie jest cały wywiad, ale tyle się ukazało w internecie.

  • Teatr?

Tak.

  • Co za odmiana. Myślałam o codziennym serialu, wielogodzinnym nagrywaniu, tłumie ludzi, a tu taka samotność na scenie….

Samotność… Szczerze mówiąc bardzo lubię występować w En El Aire. Przede wszystkim dlatego, że to taka wspaniała, piękna historia, tak prosto się ją opowiada i tak niesamowicie się ją ogląda. Uwielbiam tę chemię, która tworzy się między mną, a publicznością.

  • No i swoją rolę odgrywa tu muzyka – Twoja druga pasja. Możesz grać na saksofonie.

To ten sam saksofon, z którym zaczynałem swoją przygodę z muzyką.

  • W metrze?

Dokładnie tak. To ten sam. Dużo z nim podróżuję. Ma dla mnie znaczenie symboliczne. To dla mnie ważne, kiedy coś ma sens i jest spójne. Bardzo to sobie cenię.

  • To Twój gościnny występ (na ekranie pojawia się kadr z serialu Quiero vivir a tu lado)

Z Carlosem Belloso. Kiedy mnie pytają, czy będę nagrywać dla telewizji, mówię – właśnie nagrałem.

  • Co poczułeś, kiedy wspiąłeś się na szczyt Everestu? Co tam się czuje? O czym się myśli?

Najmocniej odczuwa się wdzięczność. To był rezultat wielu godzin, dni, lat, kiedy marzyłem, studiowałem, czytałem o tym, przeżywałem to w swoim umyśle, pytałem siebie „Dam radę iść z butlą tlenu na plecach? Poradzę sobie w tej masce? Mogę temu podołać?”. I pewnego dnia jestem tam. A w kieszeni mam list od moich dzieci. Jest tam narysowana góra i napisane zdanie. „Nic się nie stanie, jak nie wejdziesz na szczyt”. To wszystko się wydarzyło. To takie niesamowite i wspaniałe. I takie kruche. Trzeba bardzo szybko schodzić w dół.

  • Jak to?

Właśnie tak.

  • Jak długo byłeś na szczycie. Rzeczywiście tak krótko?

Byłem tam około 20 minut. I natychmiast trzeba było schodzić w dół. Przewodnik o tym uprzedzał. (W tym czasie na monitorze wyświetlane są zdjęcia z Everestu)

  • Znakomicie. Znakomicie. Grasz, śpiewasz, działasz charytatywnie (kampania Donar Sangre Salva Vidas). Jesteś bardzo aktywnym człowiekiem. To niezwykłe.

Nie uważam tego ani za dobre, ani za złe. To może dziwić. Praca w telewizji jest niesamowita. Rzecz w tym, że jestem bardzo zachłanny na życie. Być może jutro zechcę zwolnić, usiąść, poczytać, albo powspominać. I dlatego chcę mieć wspaniałe wspomnienia.

  • Świat show-biznesu. Uważasz się za dziwaka. Za kogoś innego niż wszyscy?

Nie! Zdecydowanie nie!

  • Masz nietypowy wygląd i sposób bycia…

Cóż, ktoś nosi na szyi ząb swojego dziecka, a ja noszę ząb megalodona. A bransoletki… Są z Wenezueli, Rosji, Izraela, Hiszpanii…

  • Kolekcjonujesz je?

Tak. Oczywiście. A czemu nie?! Jest też z Salwadoru, gdzie pojechałem surfować. Są z wielu różnych miejsc.

  • Aktorki, z którymi występowałeś. Zebrałeś same najlepsze!

Tak, to prawda!

  • Cały casting dla Ciebie!

Przepraszam.

  • Można powiedzieć, że zebrałeś wszystko co najlepsze.

Przepraszam. Tylko Ciebie zabrakło.

  • No dobrze, już dobrze. Umiesz improwizować?

Nie jest to moja najmocniejsza strona, ale potrafię to robić. 

  • Wybierz sobie dowolne imię, tylko nie Facundo.

Jorge.

  • Jorge. Jorge pokłócił się ze mną – ja jestem Sonia.

Tak.

  • Jak będziesz się godzić z Sonią? Co zrobisz?

Jorge nie pokłóciłby się z Tobą.

  • Zaproś mnie na kolację Jorge.

Słucham?

  • Chcę wieczorem pójść na kolację. Zaproś mnie.

Nie wystarczy Ci, że jedliśmy razem wczoraj. Chcesz znowu?! Dobrze, pójdziemy gdzieś, ale to nie jest ważne, nie jest ważne co będziemy jeść. Ważne jest to, co będę Ci mówił. Liczy się to, jak będę na Ciebie patrzył, jak będę Cię całował. A potem będziemy się zajmować tym, o czym tutaj nie powiem…

  • Zaskakujesz.

Trzeba zaskakiwać.

  • Miłość, może Maria (nie wiem jakie było pytanie)

To symbol. To wszystko. Zakochać się, to widzieć, jak człowiek, którego się wybrało, zaczyna każdy dzień i spędza go na swój własny sposób, tak jak się to wymarzyło dla swojej miłości, na całe życie. To cała sprawa. Poszło łatwo. (?)

  • To była miłość od pierwszego wejrzenia?

Tak. Od pierwszego wejrzenia.

  • Częścią tego programu jest „Spowiedź w garderobie”. Będziemy teraz mówić o siedmiu grzechach głównych. Okaże się jakim jesteś grzesznikiem.

Aj, to trzeba trzymać się za nos, jak będziesz pytać…

  • Pierwszy z grzechów głównych – obżarstwo. Jesteś taki?

Tak, lubię sobie podjeść. w dodatku moja żona tak gotuje, że…

  • Lenistwo.

Uwielbiam. Jest mi wstyd. Przepraszam.

  • Tak?! Jesteś leniwy? Nie wygląda na to.

Tak. Bardzo to lubię.

  • A co wtedy robisz?

Chyba to co wszyscy. Przytulam się do poduszki (Facundo demonstruje) i się wyciągam. I leżę jak pies.

  • Złość. Chciałabym zobaczyć Facundo Arana, kiedy nie jest sobą.

U mnie bycie „nie sobą” ma związek z innymi sprawami. Ale złoszczę się często.

  • Tak?

Często. Buzuje we mnie wulkan.

  • Co Cię złości?

To co wszystkich. To co i Ciebie złości. Tak jak każdego człowieka. Brak szacunku, wtrącanie się w cudze sprawy. Najważniejsze, to brak szacunku. Brak szacunku dla drugiego człowieka.

  • Chciwość. Jesteś chciwy?

Nie. Nie jestem chciwy.

  • Zazdrość. Co za uczucie!

Jak każdy.

  • Pożądanie.

Nawet bardzo. Strasznie. Jestem grzeszny.

  • Pycha.

Nie lubię ludzi zadufanych w sobie. Myślę, że to objaw pychy. Ona jest z nami. Nie unikniemy jej. To co odbieram za pychę bardzo mnie frustruje. Może to jest jak odbicie, tak jak w lustrze. (?) Muszę nad tym popracować.



Po pierwsze:
To tłumaczenie powstało oczywiście dzięki Ludmiłce z Mundo Latino Rusia. Ona ze słuchu przetłumaczyła wywiad z hiszpańskiego na rosyjski, a ja nieudolnie z rosyjskiego na polski. 

Po drugie:
W dwóch miejscach umieściłam znaki zapytania (?) bo nie potrafiłam za bardzo tych zdań przetłumaczyć. 

Po trzecie:
Przez to tłumaczenie poszłam spać o drugiej w nocy, ale tak mnie to wciągnęło, że chciałam dokończyć. Mam nadzieję, że tekst wam się podoba.

Cordoba 2017 Dzień 3 – 16/02/2017

W czwartek Facundo był gościem Radia Pulxo 95.1. aktor udzielił dziennikarzom stacji obszernego, blisko półgodzinnego wywiadu. Rozmowa toczyła się w swobodnej i pogodnej atmosferze.

Najpierw krótki fragment tego wywiadu w wersji: obraz i dźwięk. Facundo opowiada o spektaklu En El Aire:



A teraz pełna wersja w formie zapisu dźwiękowego, opatrzonego zdjęciami ze studia:



Źródło: 
https://www.pulxo.com.ar/facundo-arana-en-el-aire-de-pulxo/

Część rozmowy ukazała się w postaci zapisu wideo na FB radia. Link: 
https://www.facebook.com/Pulxo951/videos/1848929465380101/

W studio zrobiono sporo zdjęć. Wybrałam kilka:

Źródło: 
https://twitter.com/francomarinok

Źródło: 
https://twitter.com/Pulxo951

Wieczorem w teatrze Facundo dał kolejny popis kunsztu aktorskiego. Tak wygląda sala, w której Facundo wystąpił.

Źródło: 
https://twitter.com/fitograssook/with_replies

A to już spektakl:

Źródło: 
https://twitter.com/titacostamagna

Źródło: 
https://twitter.com/MaximilianoPita

Na pokazie zjawiło się wielu dziennikarzy, którzy w ostatnich dniach przeprowadzali z Facundo wywiady. Ich opinie zamieszczane na gorąco w mediach społecznościowych były wręcz entuzjastyczne. Poniżej kilka zdjęć z foyer.

Po krótkiej rozmowie dziennikarka i fotografka – Vicky Agulla Tagle chciała zrobić Facundo zdjęcie, ale nie chciała tego robić na tle tłumu ludzi.

Najwyraźniej znalazła lepsze tło. Wyszło pięknie.

Źródło: 
https://www.instagram.com/vitussss/

Źródło: 
https://twitter.com/Vitussss

Vicky jest tą dziennikarką, która przeprowadziła opublikowany niedawno w La Voz Vos wywiad z Facundo. Napisała wtedy następujące słowa:

Osobiście uważam, że sukces idzie w parze ze szczęściem osobistym. Największe sukcesy odnoszą ludzie, którzy są prawdziwie szczęśliwi. Facundo Arana jest jednym z tych artystów, którzy promieniują światłem we wszystkim co robią.

Po spektaklu zjawili się kolejni dziennikarze, którzy chcieli porozmawiać z Facundo.

Wywiad dla TNT del Espectáculo



Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BQmONsjDFqA/?taken-by=mgpproducciones_

Na FB TNT del Espectáculo jest sporo zdjęć ze spektaklu i wywiadu. Dla zainteresowanych podaję linka: 
https://www.facebook.com/pg/TNTdelEspectaculo/photos/

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BQmRUnUgD6R/

Co ciekawe własnie pojawiły się kolejne terminy występów Facundo ze spektaklem En El Aite – najbliższe to 10 i 11 marca 2017 roku.