Odwołanie inauguracji sezonu letniego w Mar del Plata

Zaplanowana na dziś (23/11/2017) uroczysta inauguracja sezonu letniego w Mar del Plata została odwołana (zawieszona). Ma to związek z poszukiwaniami zaginionej argentyńskiej łodzi podwodnej z 44 marynarzami na pokładzie. Facundo Arana, który miał być jednym z prowadzących tą imprezę w pełni poparł decyzję organizatorów.

Wywiad z FacundArana dla Radio Unica (21/11/2017)

We wtorek 21/11/2017 na antenie Radia Unica 93,1 FM wyemitowano wywiad z Facundo Arana (link). Niestety aktor nie był obecny w studio, ale rozmawiał z dziennikarzami przez telefon. Przygotowałam krótkie streszczenie tej rozmowy:

Na początku jeden z prowadzących rozmowę przypomniał ścieżkę zawodową Facundo, wymieniając produkcje, w których na przestrzeni lat aktor wystąpił. Rozmowa rozpoczęła się od żartu. Padło pytanie, jak Facundo udało się zostać Facundo Arana?! Po chwili ciszy Facundo śmiejąc się odpowiedział, że należałoby o to spytać jego ojca. 

Dalej rozmowa potoczyła się już na poważnie. Facundo powiedział, że wszystko zawdzięcza rodzicom i lekarzom, którzy przyszli mu z pomocą w trudnym momencie jego życia.

Następnie Facundo opowiedział o marzeniach, które miał w dzieciństwie: o rysowaniu, o grze na saksofonie. Powiedział, że nigdy nie marzył o wyjeździe na studia do USA, czy o nauce na Akademii Muzycznej, marzył tylko o grze na saksofonie. Dlatego granie w metrze było dla niego wspaniałym doświadczeniem. Facundo stwierdził, że nigdy się nie poddał, nie porzucił swoich dziecięcych marzeń.

Dziennikarze poruszyli też wątek dawnej choroby Facundo. Facu powiedział, że każdy chory, w tym i on sam woli sam cierpieć, niż widzieć swoich bliskich, jak chorują i cierpią. Później wspomniał o tym, że obecnie medycyna poczyniła wielkie postępy i dzięki temu można pomóc wielu chorym. Za strony dziennikarzy padło pytanie, czy w czasach swojej choroby Facundo był zły na Boga, czy miał do niego żal, pretensje. Facundo zdecydowanie zaprzeczył.  Zdziwił się, jak można złościć się na Boga i zadeklarował, że jest człowiekiem głęboko wierzącym.

Rozmowa zeszła na temat Everestu. Dziennikarz zapytał, czego Facundo szukał na tej górze? Facu opowiedział o uczuciach, jakie mu wtedy towarzyszyły, o tym że na szczycie modlił się za papieża Franciszka, o tym jak zadzwonił do rodziców, pamiętając jak po ciężkim badaniu pomagali mu dotrzeć do domu, a teraz on stoi na najwyższej górze świata.

Kolejny temat, to teatr. Jeden z dziennikarzy pochwalił się, że widział Facundo w Visitando al Sr. Green i w Los Puentes de Madison. W tym miejscu Facu opowiedział o jego pierwszym poważnym doświadczeniu teatralnym – sztuce Visitando al Sr. Green. Powiedział, że to też jest opowieść o miłości, ale nie między mężczyzną, a kobietą – to opowieść o rodzącym się przywiązaniu między samotnym starcem, a młodym, nowoczesnym mężczyzną. Pomimo tego, że pochodzą oni z zupełnie innych światów, a między nimi jest przepaść, to ostatecznie zostają wielkimi przyjaciółmi. Wszyscy zgodnie przyznali, że to wspaniała historia. 

W pewnym momencie prowadzący wspominał o scenie z Mostów Madison, w której Facundo zdejmuje koszulę. Dziennikarz dopytywał się, jak aktorowi udaje się utrzymać taką dobrą kondycję fizyczną i powiedział, że wręcz zazdrości mu takiej formy. Facundo śmiejąc się, odpowiedział, że w takim razie zazdroszczą sobie nawzajem, bo kiedy on w niedzielę zajada pyszne ravioli, Facundo przeżuwa liście sałaty. Tylko kurczak i sałata… Facundo opowiedział też trochę o swoim treningu na siłowni i o tym jak się odżywia. Powiedział, że stara się odżywiać zdrowo i racjonalnie, zjada sześć posiłków dziennie, ale najbardziej ze wszystkiego lubi spaghetti po francusku (link) – makaron z białym sosem! Najchętniej jedłby to danie siedem razy dziennie! Ale niestety nie może tak jeść… Na pytanie, czy Facundo lubi gotować, padła odpowiedź, że uwielbia!

Kolejny wątek rozmowy, to muzyka. Facundo wymienił tu swoich ulubionych muzyków. Jest ich bardzo wielu, na przykład: Janis Joplin, Raul Porchetto, Pink Floyd, Guns N’ Roses, Bjork i wielu innych.

Prowadzący poprosił, żeby Facundo dał jakąś radę, tym którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w sztuce. Facu powiedział, że najważniejsze jest, żeby się nie poddawać, żeby nie porzucać swoich marzeń i być upartym, a owoce prędzej, czy później się pojawią.

Końcówka rozmowy dotyczyła spraw rodzinnych, padło pytanie o dzieci Facundo: Indię, Yaco i Moro. Facundo powiedział, że jego dzieci są kolejnym powodem do wdzięczności wobec Boga. Przypomniał, że po przebytym leczeniu nie był pewien, czy będzie mógł zostać ojcem. Ale przecież ojcem nie jest ten, kto sprowadza dziecko na świat, a ten kto patrzy mu w oczy z całą miłością do jakiej jest zdolny, ten kto mówi mu: Będę się o Ciebie troszczyć, będę Cię wychowywać, będę przy Tobie. Facundo powiedział, że miał szczęście, bo spotkał na swojej drodze wspaniałą kobietę – Marię i razem stworzyli rodzinę. Po raz kolejny powiedział, że uważa się za najszczęśliwszego człowieka na ziemi. 

Tekst powstał na podstawie rosyjskiego streszczenia przygotowanego przez Ludmiłkę z Forum Mundo Latino Rusia. Przetłumaczyłam je na język polski i nieco przeredagowałam.

W rozmowie w zasadzie nie ma niczego nowego, chyba wszystkie poruszone wątki pojawiły się już wcześniej, ale wywiadów z Facundo nieodmiennie miło jest posłuchać. Mam nadzieję, że równie miło czytało się Wam to streszczenie. 

Kolejny niezwykły prezent dla Facundo

Facundo podzielił się na Instagramie zdjęciami prezentu, który otrzymał niedawno od fanów z Rosji, a konkretnie od dziewczyn z Forum Mundo Latino Rusia. Prezent ma charakter muzyczny – jest to druga płyta Facundo – En El Aire, wydana na winylu. Płyta została wyprodukowana w Rosji, w jednym egzemplarzu, specjalnie dla Facundo Arana. 

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BbsD5InnkLB/?taken-by=facundoaranatagle

Fajny, kreatywny pomysł i świetna realizacja. Grafika na okładce idealnie dobrana, i do tytułu płyty, i do winylu. Gratuluję pomysłu.

Movilizarte 2017, Facundo Arana: Każdy ma za co dziękować…

Wypowiedź Facundo Arana z 11/11/2017 (Movilizarte 2017). Była to transmisja na żywo za pośrednictwem FB, dla Obispado San Nicolás de los Arroyos

Rozmowa zaczyna się od typowej wymiany uprzejmości: Witaj, miło Cię widzieć itp. 

Jak widać znajdujemy się w Catedral San Nicolas. Świątynia wygląda dokładnie tak, jakby ktoś spalił jej szaty (wystrój). Stało się to 26/01/2017. Nazwijmy to żartem (wygłupem)… Dwójka nastolatków zrobiła coś głupiego i katedra spłonęła. Nie będziemy nazywać tego zdziczeniem, czy wandalizmem. Powiedzmy, że popełnili wielki błąd. Wszystko poszło nie tak. Jak widać świątynia znajduje się opłakanym stanie. Ale najważniejsze jest to, że społeczność San Nicolas nie zaczęła płakać, ale zaczęli myśleć co i jak można zrobić. Postanowili połączyć siły. Zaprosili różnych ludzi do pomocy. Usunęli wszystko, żeby było tu bezpiecznie, wszystkie ściany i sklepienia są oskrobane. Zaprosili najróżniejszych artystów, zarówno lokalnych, jak i z innych rejonów kraju. Poprosili o wystąpienie takich artystów jak Lito Vitale, Particia Sosa. Zorganizowali szereg różnych wydarzeń. Brakuje mi słów. Na przykład przed chwilą zrobiłem sobie wspólne zdjęcie z pastorem ewangelickim, z tutejszej wspólnoty. Ludzie z prawosławnej rosyjskiej społeczności Buenos Aires przysłali przedmioty do wystawienia na aukcji, żeby w ten sposób pomóc w zbieraniu funduszy. Są tu prace przysłane przez AMIA w imieniu społeczności żydowskiej. Oni też chcą pomóc. Dzięki temu społeczność się jednoczy, dzieje się to, co jak mi się wydaje, chcemy zaszczepić w naszych dzieciach. Pomimo tego co się wydarzyło i czego wszyscy żałujemy, bo uległo zniszczeniu wiele przedmiotów czy rzeźb, napisano inną, nową i ważną historię. Myślę, że tę historię, która dziś jest pisana nasze dzieci i wnuki będą pamiętać, jako coś naprawdę wartościowego, jako coś co nadało sens tej świątyni. Katedra San Nicolas gromadzi licznych wyznawców, zarówno z Argentyny, jak i z innych krajów Ameryki Łacińskiej, a nawet z całego świata. Przyjeżdżają tutaj, żeby prosić, dziękować, wspierać. Widok katedry w takim stanie jest bolesny, ale ten ból daje nadzieję. Wszystko jest związane z religią, w sposób w  jaki chcemy to odczuwać. Prawdziwa religia, prawdziwa wiara, prawdziwa nadzieja, prawdziwa jedność, prawdziwe braterstwo. Jedność między religiami. Bez względu na rasę, przekonania, umiejscowienie, czy wyznanie. Wszyscy robią to, co zrobić należy, co warto robić, po co warto rano wstać i przyjść z pomocą. Nie ma co mówić więcej… 

  • Kiedy zostałeś zaproszony, bez wahania zgodziłeś się tu przyjechać i pomóc. Co Cię do tego skłoniło? Twoja wiara, życie, to czego doświadczyłeś i czego doświadczasz teraz? Twoja rodzina? 

To, że jest to kościół. Zarówno ja, jak i każdy z nas ma za co dziękować. Poza tym ja jako człowiek, podobnie jak wszyscy tutaj, w pewnym momencie mojego życia musiałem rozpaczliwie prosić Boga o pomoc. Teraz jest czas kiedy można wstać i powiedzieć: Nigdy nie robię nic dla Boga, nie żyję dla Boga, ale przynajmniej raz mogę podać pomocną dłoń. Nie wstydzę się tego powiedzieć. Jestem trochę zawstydzony, bo wszyscy tutaj działamy w tej samej sprawie. Mi jest łatwiej, bo ludzie mnie znają. Przyjeżdżam i daje mi się odczuć, że jestem kimś ważnym, że się wyróżniam. Ale obróć kamerę w drugą stronę, a zobaczysz tych wszystkich ludzi. Dowiedzieli się o tym wydarzeniu i przyszli tutaj. Jest tak wielu ludzi i nikt nie jest bezczynny. Każdy coś robi, żeby pomóc. Co ważne: z internetu i z mediów dowiecie się jak można pomóc. Doprowadzenie tego miejsca do porządku wymaga dużo pieniędzy. Pieniądze są potrzebne. Jeśli nie masz pieniędzy, to przyjdź i zobacz, jak możesz pomóc. Ręce do pracy też są potrzebne. Cała wierzchnia warstwa tynku została ręcznie zeskrobana. Nie wiedziałem tego. Nie sądzę, żeby kamera mogła oddać rzeczywistą skalę wielkości tego pomieszczenia. Tutaj jest około 20 metrów wysokości, a może i więcej. I wszystko to ludzie ręcznie oskrobali. Prace zajmą wiele czasu. Ale to, co się tu dzieje jest znamienne. Jestem z tego dumny. 

  • Jesteśmy Ci bardzo wdzięczni, że tu jesteś. Jesteśmy Ci wdzięczni za te słowa skierowane do nas i do tych, którzy to oglądają…

To zaszczyt! Przyłączcie się teraz! Wspólnie można zrobić wszystko! To dzieło nie jest bezgraniczne, ale jego znaczenie jest nieograniczone!

  • Dziękujemy.



Źródło: 
https://www.facebook.com/obispadosn/videos/1516980315052290/

Źródło: 
https://www.facebook.com/obispadosn/photos/a.1517664664983855.1073741960.908393679244293/1517665248317130/?type=3&theater

Myślę, że większość przetłumaczyłam. Jeśli coś pominęłam, albo przekręciłam, to nie celowo i nie w złej wierze. Tłumaczenie zrobiłam na podstawie rosyjskiego tekstu Ludmiłki z Forum Mundo Latino Rusia.

Zapytacie może, po co przetłumaczyłam ten tekst?! Przecież to nas w żadnym stopniu nie dotyczy. Co nas obchodzi jakiś kościół na drugim końcu świata?! W zasadzie nie dotyczy to także Facundo – to nie jest przecież o nim, o jego pracy, ani o jego rodzinie. To co nas to obchodzi?!

Otóż spędziłam na tym tłumaczeniu kawałek niedzielnego wieczoru  dlatego, że mnie to jednak obchodzi, dlatego że czuję, że chociaż dzieje się to na drugim końcu świata, to w jakimś stopniu mnie to dotyczy, dlatego że uważam słowa wypowiedziane przez Facundo za niezwykle ważne.

Obecność w takich miejscach, udział w takich wydarzeniach świadczy o tym, jakim Facundo jest człowiekiem. Podpisuję się pod jego słowami obiema rękami.

Na koniec jeszcze taka mała dygresja pozornie nie związana z tą sprawą. Niedawno Facundo opublikował na Instagramie krótki filmik, na którym widać jak dzieli się posiłkiem ze swoimi zwierzakami. To wideo doczekało się ponad ćwierci miliona wyświetleń. A jak Facu zamieszcza jakiś apel społeczny, albo rekomenduje jakieś przedstawienie teatralne, to wiecie ile jest odsłon? Kilka, najwyżej kilkanaście tysięcy. O tym wideo ze zwierzakami napisały chyba wszystkie możliwe portale argentyńskie wszelkiego autoramentu, a o akcji Movilizarte zaledwie kilka poważniejszych. Czemu tak jest?! Czemu jest w nas tyle małości, tyle hipokryzji?! Sama zliczam się do tego grona 250 tysięcy. Obejrzałam to wideo nawet kilka razy. I też trochę dlatego, żeby nie być aż taką hipokrytką przetłumaczyłam ten wywiad…

Facu i TBLO znowu w Vodevil (18/11/2017)

Wczoraj w nocy, po spektaklu Los Puentes de Madison Facundo Arana i jego przyjaciele z TBLO wystąpili wspólnie w klubie Vodevil, który znajduje się w kompleksie Paseo La Plaza. W klubie obecna była żona Facundo – Maria Susini, która na Instagramie prowadziła transmisję na żywo, jednak Maria nie zapisała  tej relacji, więc można ją było zobaczyć wyłącznie w czasie rzeczywistym. Na koncercie pojawiła się też siostra Facundo – Paula Arana, która wspólnie z bratem wystąpiła na scenie. O planowanym koncercie Facundo poinformował kilka godzin wcześniej na swoim Instagramie.





Vodevil to dość szczególnie urządzone miejsce – możecie je już kojarzyć z wcześniejszych wpisów – scena znajduje się tam na dużym podwyższeniu, bezpośrednio nad barem. Z tej racji, a także z powodu panującego tam półmroku zdjęcia i filmy są raczej kiepskiej jakości.

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/Bbq2TAbhej0/

Źródło: 
https://twitter.com/Rubiarealista2

Problemy z logowaniem do bloga

W ostatni weekend na blog.pl wystąpiły problemy z logowaniem. Po wielu próbach udało mi się wejść na bloga dopiero w niedzielę późnym popołudniem. W tygodniu mam niewiele czasu na bloga, a jak w weekend mam tego czasu trochę więcej, to nie można się zalogować. Taka sytuacja ma miejsce nie po raz pierwszy. Rozumiem, że zdarzają się awarie, rozumiem że konieczne są też jakieś prace konserwacyjne, ale po pierwsze dzieje się to trochę za często, a po drugie nie natknęłam się nigdy na żaden komunikat, czy wyjaśnienie. Uważam, że to nie jest w porządku, ale nie mam na to żadnego wpływu. 

Ostatnie przedstawienia Mostów Madison w Buenos Aires

Dobiega końca czas wystawiania sztuki Los Puentes de Madison w Buenos Aires. Zostało zaledwie kilka ostatnich przedstawień. Wcześniej pojawiały się informacje, że ostatnie przedstawienie zostanie zagrane w poniedziałek 20/11/2017, ale wygląda na to, że będzie to jednak niedziela 19/11/2017 – na ten dzień zaplanowano dwa spektakle – o 21:00 i 23:00. Ale nie narzekajmy, że to już koniec, bo jak to w życiu bywa – coś się kończy, a coś się zaczyna… Jak już wielokrotnie pisałam na sezon letni Mosty Madison przenoszą się do La Feliz, czyli do Mar del Plata.

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BbpJ_rUAbDh/?taken-by=puentes_madison



W ostatnim tygodniu Mostów Madison na stronie NoTiRey, ukazała się recenzja sztuki, autorstwa Agus Rey (15/11/2017):

Los Puentes de Madison: Nie przestawajcie mówić o miłości…

Facundo Arana i Araceli Gonzalez wcielają się w postaci głównych bohaterów sztuki Los Puentes de Madison wystawianej w teatrze Paseo La Plaza. Wspólnie z nimi na scenie błyszczą także  Alejandro Rattoni, Lucrecia Gelardi y Matías Scarvaci.

Genialna inscenizacja od samego początku zanurza widza w tej historii. Miejsce i czas akcji, są doskonale wyjaśnione. Gdy tylko światła gasną i akcja się rozpoczyna uczucia wychodzą na wierzch. Interpretacje aktorskie Facundo i Araceli są genialne. Oboje w każdą scenę wkładają całe swoje dusze i widać jak przeżywają sekundę po sekundzie. Publiczność przez cały czas okazuje im swoją wdzięczność. Oboje mają możliwość zaprezentowania swojego talentu i profesjonalizmu, jednak przede wszystkim widać pasję z jaką pracują.

W sztuce jest zabawny moment interakcji pomiędzy Facundo Arana a publicznością. Ma to związek z wyglądem fizycznym aktora. Kobiety i niektórzy mężczyźni (w sumie dlaczego nie) wzdychają, gdy widzą go półnagiego, w zabawnej sytuacji.

Adaptacja okazała się bardzo udana. Muzyka została doskonale dobrana. W poszczególnych scenach każdy dźwięk jest na swoim miejscu. Role męża i dzieci zostały znakomicie obsadzone i zagrane. Każdy z aktorów wnosi do roli swój osobisty akcent i nadaje granej postaci dokładnie tyle wrażliwości, ile potrzeba.

Pozostał ostatni tydzień, żeby zobaczyć to udane przedstawienie. Nie wolno stracić tej okazji, bo przecież nie można przestać mówić o miłości…

Źródło: 
https://notirey.com.ar/2017/11/15/8616-los-puentes-de-madison-no-hay-que-dejar-de-hablar-de-amor/

Kilka aktualności…

Uroczysta inauguracja sezonu letniego w Mar del Plata:

23/11/2017 w hotelu Meliá w Buenos Aires odbędzie się uroczysta gala z okazji inauguracji letniego sezonu w Mar del Plata. Miasto na nadchodzące lato przygotowało wiele atrakcji zarówno dla swoich mieszkańców jak i dla turystów.

Czwartkowy wieczór zapowiada się imponująco. Na galę zaproszono około 1500 osób ze świata show-biznesu i nie tylko: muzyków, sportowców, dziennikarzy, pisarzy, polityków. Prowadzącymi będą Fátima Flórez, Facundo Arana, Roxy Vázquez i Mario Massaccesi. Wśród gości mają pojawić się wszyscy aktorzy, którzy tego lata będą występować w Mar del Plata, w tym obsada sztuki Los Puentes de Madison.

Źródło: 
https://www.puntonoticias.com/16-11-2017-artistas-lujo-una-fiesta-gala-lanzaran-la-temporada-mar-del-plata/

Piękne spotkanie z przyjacielem…

Pamiętacie Fabio Pontevedra – przyjaciela Bautisty z serialu Vidas Robadas? Grał go Carlos Portaluppi, z którym Facundo przyjaźni się również prywatnie. Aktor niedawno wybrał się do teatru na Mosty Madison. Oto co napisał w mediach społecznościowych po obejrzeniu przedstawienia:

Wielkoduszny przyjaciel i kolega w zawodzie jakich mało. Facundo to była przyjemność zobaczyć Cię w Mostach Madison. „We wszechświecie niejednoznaczności ten rodzaj pewności zdarza się raz i tylko raz…” Kocham Cię.

Odpowiedź Facundo: Mój drogi przyjacielu! To był ogromny zaszczyt zobaczyć Cię na widowni! Uwielbiam Cię! Sprawiłeś mi wielką radość. Podziwiam Cię tak samo mocno, jak mocno Cię kocham! Zawsze!

Źródło: 
https://twitter.com/carportaluppi/with_replies

Jeszcze o Movilizarte…

Pojawił się kolejny wywiad przeprowadzony z Facundo Arana podczas imprezy Movilizarte 2017 (10-11/11/2017):



Facundo Arana na Movilizarte 2017 (11/11/2017)

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami 10 i 11 listopada 2017 w Catedral San Nicolas obyło się szereg wydarzeń kulturalnych pod wspólną nazwą Movilizarte 2017, mających na celu zebranie funduszy na odbudowę tej świątyni. Facundo Arana wystąpił w sobotę 11/11/2017. Aktor recytował wiersze, występując na zmianę z chórem pod dyrekcją profesora Gonzalo Martina, na fortepianie akompaniował mu Lito Vitale. 



Po występie Facundo udzielił kilku wywiadów. Jeden z nich już się ukazał na FB, inne pojawią się pewnie później.



Źródło: 
https://www.facebook.com/sannicolastv/videos/1125952990873389/

Trochę poczytałam o tej świątyni i o ile dobrze zrozumiałam, to na początku bieżącego roku kościół został celowo podpalony. W wyniku pożaru zniszczeniu uległo wnętrze katedry, w tym sufit, ołtarz, chór, ławki i zabytkowy (około 200-letni) obraz patrona świątyni, świętego Nicolása de Bari.

W jednym z artykułów opisujących event Movilizarte Catedral przeczytałam, że do akacji włączyło się wielu artystów, a społeczeństwo bardzo licznie przybyło, żeby w ten sposób przyczynić się od odbudowy świątyni. Scena została umiejscowiona w spalonym wnętrzu katedry, gdzie pod ścianami nadal leżą zniszczone szczątki wyposażenia świątyni, ale mimo to odgłosy tam rozbrzmiewające i wpadające przez okna światło, napełniało wszystkich nadzieją. W tym artykule przeczytałam piękne zdanie, które utkwiło mi w pamięci:

Sztuka uzdrawia, leczy rany, jednoczy, tworzy nowe więzi…

Muszę przyznać, że tym razem Facundo zaprezentował się z zupełnie innej, nie znanej mi wcześniej strony i kolejny raz jestem pełna podziwu dla niego. Mam wiele szacunku dla tego człowieka za to co robi i za to jak to robi. 

Na koniec mam bardzo szczególne nagranie, na którym widać, jak Facundo przygotowuje się do występu:

Źródło: 
https://twitter.com/Claudia_DelSur/with_replies

Ta chwila skupienia uchwycona na nagraniu świadczy moim zdaniem o dużej skromności Facundo. Nie ma tu gwiazdorzenia, własnej garderoby, ani wygórowanych wymagań. Facu chciał przed występem powtórzyć sobie tekst, więc zaszył się gdzieś na zapleczu, przysiadł na plastikowym krzesełku i ćwiczył. Tak po prostu…

Już tak całkiem na koniec kilka zdjęć Facundo z tego dnia:

Źródło: 
https://www.facebook.com/claudia.otero.50/media_set?set=a.10213057176561786.1073742268.1164198539&type=3&pnref=story

Podziękowanie za Subway Live Feed

Facundo Arana nagrał krótkie podziękowanie za wzięcie udziału w niedawnej akcji Subway - Live Feed:



Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BbSnHhqByl1/?tagged=subwaydms

Przypomnę na czym polegała ta akcja: 03/11/2017 w Światowy Dzień Kanapki każdy kto w Subway kupił wskazaną w promocji kanapkę, drugą dostawał gratis, a firma za każdą sprzedaną sztukę przekazała na rzecz banków żywności darowiznę, która stanowiła równowartość jednej racji żywnościowej. W Buenos Aires Subway sfinansował 24 373 racji żywnościowych, a na całym świecie ponad 13 milionów.

PS Czy ja dobrze widzę, że na tylnej szybie auta Facundo są namalowane oczy?

Facundo Arana rekomenduje Powerall od Sonomax

Na FB Sonomax ukazał się krótki film, na którym Facundo rekomenduje urządzenie Powerall. Jeśli dobrze zrozumiałam jest to urządzenie rozruchowe umożliwiające awaryjne odpalenie samochodu z rozładowanym akumulatorem, może ono również pełnić funkcję powerbanku.



Źródło: 
https://www.facebook.com/sonomaxmultimedia/videos/1503009803115689/

Wspólny posiłek…

Facundo dzieli się obiadem z Negrą i Kathmandu :lol:



Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BbNcZLBHChs/?taken-by=facundoaranatagle

Maria droczy się z Clemente :lol:



Źródło: 
https://www.instagram.com/p/BbFTfICn33z/?taken-by=facundoaranatagle

Pod filmami pojawiło się oczywiście mnóstwo komentarzy – w większości miłych, ale były też uszczypliwe. Na przykład zarzucono Facundo, że je tym samym widelcem, którym karmi psa, a Marii że nie dała kaczce ciasteczka. Oba filmy miały największą jak dotąd liczbę wyświetleń, spośród wszystkich materiałów opublikowanych przez Facundo na Instagramie – ten z Marią przekroczył 100 tysięcy odsłon, a z Facundo 200 tysięcy.

PS A kaczka koniec końców ponoć dostała to ciasteczko ;-)

Kolejna porcja Mostów Madison

Zostały ostanie tygodnie wystawiania Mostów Madison w Buenos Aires. Facundo nagrał krótki film zachęcający tych, którzy jeszcze nie widzieli sztuki od odwiedzenia teatru Paseo La Plaza: 



Ostatnie tygodnie wielkiej historii miłosnej. Wielkiej historii miłosnej wszech czasów. Mosty Madison żegnają się z Buenos Aires. Sądzę, że powinieneś to zobaczyć. Czekamy na Ciebie. Zostało już niewiele czasu.

Źródło: 
https://twitter.com/Puentes_Madison

Źródło: 
https://www.facebook.com/PuentesMadison/

Źródło: 
https://www.instagram.com/puentes_madison/

Krótka notatka z La Pavada z 25/10/2017:

W nadchodzącym sezonie Facundo Arana będzie grał z Araceli Gonzalez w Mar del Plata w sztuce Los Puentes de Madison. Według La Pavada de Diario Crónica galan i jego żona Maria Susini już poszukują tego wszystkiego, czego będą potrzebować tam ich dzieci. Planują zamieszkać na zamkniętym terenie, z ochroną, basenem i wszelkimi udogodnieniami. Aktor będzie stamtąd dojeżdżać do centrum miasta, żeby zgodnie z harmonogramem grać w Mostach Madison. Aktor na razie nie planuje niczego nagrywać dla telewizji, chyba że pojawi się jakaś naprawdę interesująca propozycja.

Źródło: 
https://www.diarioshow.com/la-pavada/Facundo-Arana-se-prepara-para-La-Feliz-20171025-0001.html

* La Feliz to inna nazwa Mar del Plata

AudioVisual Registrado – wywiad z Facundo Arana i tłumaczenie



  • Araceli Gonzalez – wariatka bez hamuców

W życiu przychodzi taki czas, kiedy naprawdę można podchodzić do wszystkiego z humorem. Na przykład w gazecie napisali, że powiedziałem: „To wariatka bez hamulców”. A ja to powiedziałem w żartach, z uśmiechem. To zwariowana Włoszka bez hamulców. Bo Ara jest Włoszką. Ona jest nie tylko Gonzalez, to też szalona Włoszka bez hamulców. Powiedzenie tego z uśmiechem jest piękne. Ale kiedy się to napisze! Co on powiedział?! Że jest wariatką bez hamulców?! Z humorem możemy wszystko przyjąć. Kiedy poznajesz kogoś, gdy jesteś już po czterdziestce i zaczynacie razem pracować, to nie zawsze jest komfortowo. Ale jeśli nawet czujesz jakiś dyskomfort, to jest to dyskomfort między dwojgiem dobrych ludzi, którzy chcą osiągnąć pozytywny wynik. Uważam się za dobrego człowieka. Najważniejsze co wiem o Araceli to to, że ona też jest dobrym człowiekiem. I że jest utalentowana. A znaczy, że nie ma takiej możliwości, żeby rezultat był zły.



  • Tak poznałem miłość swojego życia…

Bardzo dokładnie coś poczułem. Pomyślałem, że coś mi dolega, że jestem chory. No cóż, miłość w zasadzie jest jak choroba. Poczułem, jakby poraził mnie piorun. Błyskawica. Kiedy ją zobaczyłam, była dość poważnie skaleczona – w dłoni utkwiły jej fragmenty drewna, drzazgi. Bardzo zdziwiło mnie to, że nie płakała. Skaleczyła się, tak machała ręką. I nie płakała. Właśnie mieliśmy się poznać, a ona przyszła z poranioną ręką. Spytałem: Co się stało?

  •  To miała być randka?

Tak. To powinna być randka, ale spotkaliśmy się właśnie tak. Mówię: Daj mi tę rękę. Poprosiłem o przyniesienie czegoś do zaopatrzenia rany i powiedziałem: Słuchaj, będzie bolało, ale muszę to wyjąć. A ona na to: Tak, tak, dobrze. Zacząłem wyciągać i myślałem, że ona będzie kląć na czym świat stoi. Pamiętam jak wyjąłem tę zadrę. Podniosłem wzrok spodziewając się, że będzie się złościć, a ona patrzyła na mnie z tym uśmiechem, który już wszyscy znają. I zobaczyłem jak spływa jej łza. I ten uśmiech. Prawie umarłem, patrząc na tą kobietę. Nie byłem na to przygotowany. Tak to u mnie wyglądało. Nie wiem czy powiem moim synom: Słuchaj, może się tak zdarzyć, że zobaczysz kogoś i w tej samej chwili powiesz: chcę Cię poślubić, jesteś kobietą mojego życia. Ale może Ci się też nie poszczęścić. Mi się poszczęściło. Dokładnie tak było. Kiedy spotkałem się z nią kolejny raz powiedziałem: Słuchaj, jeżeli się nie pobierzemy i nie założymy rodziny, to nie chcę się nawet z Tobą kawy napić! Nie chcę tego! Tak to właśnie było… 



Nigdy nie widziałem filmu The Bridges of Madison County. Przeczytałem powieść. Zacząłem od książki. Rzecz w tym, że tysiące razy gdzieś pojawiał się ten film. W kolejnych latach, w różnych momentach mojego życia. Nie usiadłem mówiąc: Teraz obejrzę sobie The Bridges of Madison County. Tak nie było. Ale wielokrotnie widziałem różne sceny z tego filmu. Często go przypominano przy różnych okazjach. Sprawa wyglądała tak: żeby powiedzieć Javierowi „tak”, nie musiałem czytać książki. Wiedziałem o czym to jest, wiedziałem że to historia miłosna. I wiedziałem, że powinienem grać z Araceli. A nigdy wcześniej z nią nie pracowałem. Nigdy nie współpracowałem z Indio (Indio Romero – reżyser sztuki). Ale naprawdę znów chciałem pracować z Javierem Faroni. Powiedziałem: To moje ostateczne „tak”. Porozmawiałem z Indio. Powiedział mi, żebym się wstrzymał i na razie nie oglądał filmu. Powiedział: Wyślę Ci powieść. Pomyślałem: Powieść. Ok. Przeczytajmy powieść. Kiedy zacząłem czytać, pochłonąłem ją w kilka godzin. Dosłownie ją połknąłem! Nie wierzyłem własnym oczom! Wiedziałem o czym to jest i nie wierzyłem własnym oczom! Pytałem: Jak przedstawić to wszystko w teatrze?! Na podstawie tej książki napisano scenariusz filmu. A teraz miał powstać scenariusz teatralny. Ale to był genialny scenariusz! Indio go zaadaptował na nowo. Wprowadził pewne zmiany i powstała genialna sztuka! Rozwiał wszelkie wątpliwości. Od samego początku, jak tylko zaczyna się spektakl… To co najbardziej lubię w teatrze to to, że nie da się nie zagłębić w historię, która jest opowiadana. Widz jest po prosu oczarowany, tym co widzi…

Tłumaczenie jak zwykle wykonałam na podstawie rosyjskiego tekstu przygotowanego przez Ludmiłkę z Mundo Latino Rusia. 

Nie wiem kto przeprowadził ten wywiad, ani kiedy dokładnie go nagrano. Opublikowano go 29/10/2017 na kanale YT o nazwie AudioVisual Registrado.

Promocja akcji Subway – Live Feed

W środę 01/11/2017 w Uptown.ba odbyła się impreza, czy może raczej konferencja na temat akcji, którą 03/11/2017 przeprowadzi Subway. Chodzi o finansowe wsparcie walki z głodem. Pisałam o tym we wpisie z  30/10/2017. Facundo i Maria czynnie wzięli udział w tym wydarzeniu. Oczywiście w mediach społecznościowych niemal w czasie rzeczywistym zaczęły ukazywać się zdjęcia i relacje. 

Facundo Arana:
Głód na świecie zależy od nas, przestańmy marnować jedzenie!

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/Ba9cjRYAyPB/?tagged=subwaydms

Źródło: 
https://www.instagram.com/p/Ba9akAsg7mr/?tagged=subwaydms

Mario Noe Pincus Volin (dziennikarz, człowiek mediów):
Pamiętaj, że na świecie są miliony ludzi, którzy nie mają co jeść, a jedna trzecia wyprodukowanej żywności jest marnowana.
Specjalne podziękowania dla Facundo Arana. Prawdziwie Dobry Człowiek. Całkowicie Solidarny. Wart naśladowania…

Źródło: 
https://www.facebook.com/mario.pincus

Kilka słów na temat lokalu Uptown.ba, w którym odbyła się impreza. Zainteresowało mnie to wnętrze. Lokal znajduje się w jakimś podziemiu i wygląda jak nieczynna stacja metra. Ciekawe, czy rzeczywiście tak jest, czy to tylko taki wystrój. 

Na koniec chciałam się podzielić moją opinią w tej kwestii:

Ciągle nie mam pewności, czy ta akcja to dobrze pomyślna promocja, czy rzeczywista chęć pomocy i czy przy jej okazji nie zmarnuje sporo żywności, ale pomińmy te moje wątpliwości… Ważne, że dzięki niej problem głodu choć na chwilę zaistnieje w mediach i może w ten sposób zwiększy się świadomość społeczna o tym, że ludzie głodują i że nie wolno marnować żywności. Tak, wiem – od tego, że nie będziemy marnować jedzenia żadne dziecko w Afryce nie stanie się nagle syte, ale można przecież pójść o krok dalej – skoro nie marnuje się jedzenia, to tym samym oszczędza się pieniądze, więc można raz na jakiś czas wesprzeć finansowo na przykład PAH, albo jakąś inną organizację walczącą z głodem. Albo odwrotnie: można dobrowolnie nałożyć na siebie jakąś finansową karę za marnowania jedzenia (np złotówkę, albo mniej) i wrzucać to do skarbonki. Myślę, że szybko się z tego zbierze jakaś pokaźna kwota, którą można przeznaczyć na szczytny cel. Kiedyś na moim drugim blogu zamieściłam wpis na podobny temat, jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam do przeczytania: Tak niewiele, a tak dużo… Pomyślcie o tym, bo nigdy (no może prawie nigdy) nie jest tak, że nic nie można zrobić… Ale trzeba chcieć…

La Cena De Faroni (31/10/2017) cz. 2



W mediach zaczęły pojawiać się relacje z wtorkowej imprezy La Cena De Faroni. Poniżej kilka zdjęć z Clarin i Ciudad Magazine

Źródło: 
https://www.clarin.com/espectaculos/fama/solo-famosos-intimidad-fiesta-halloween-top_0_BJyswPwRZ.html

Źródło: 
http://www.ciudad.com.ar/espectaculos/medio-centenar-famosos-fiesta-halloween-elencos-faroni-noche-parejitas-dancing_89368

Źródło: 
https://www.instagram.com/jfaroni/

Źródło: 
https://twitter.com/antonioricarte/with_replies

Na portalach społecznościowych i w mediach internetowych jest sporo zdjęć, ale nie da się wszystkiego udostępnić, tym bardziej, że zdjęcia są do siebie bardzo podobne. Jeśli pojawi się jeszcze coś fajnego, to na pewno wstawię, ale myślę, że na razie wystarczy.